Zwiewny Anioł - W ciele kobiety...

Archiwum: maj 2011

395534_kawiat_R_big.jpg
Pamiętnik...

Chwila wytchnienia...

  Nie chcę zaczynać podobnie jak ostatnio, ale czuję, że tak muszę. Chcę Was Kochani bardzo przeprosić za swoją nieobecność. Wiem, że to wobec Was jest troszkę nie fer, ale muszę najpierw uporać się z remontem, itp, itd...   U nas wszystko ok. Powoli wchodzę w rytm nowej pracy. Tak jak pisałam, lekko nie jest, ale daję radę. Jeśli chodzi o brzdąca, to miewa się doskonale. Jest już zdrowy i... czytaj dalej

komentarze: 32
332789_skrzydeka_big.jpg
Pamiętnik...

Jest już lepiej...

    Jest już znacznie lepiej. Byliśmy dziś z brzdącem u lekarza na kontroli i powieział nam, że mały w czwartek może już wyjść na dwór. Bardzo nas ta wiadomość ucieszyła, bo synek nie chce już siedzieć w domu i czasem siłą trzeba go tam trzymać ;P Teraz gdy jest tak ładna pogoda, a z za okna dobiegają dziecięce śmiechy jest to bardzo trudne. Najważniejsze jednak, że to już za nami.   Jeśli ... czytaj dalej

komentarze: 36
557052_oczy_motyl_big.jpg
Pamiętnik...

Szczęście przeplatane z bólem.

    Kochani chciałam się z wami szczegółowo podzielić wrażeniami z nowej pracy, ale napiszę tylko kilka słów, bo nie mam za dużo czasu. Brzdąc niestety już w czwartek dostał ospę, jest wysypany na całym ciele i domyślacie się jaki jest marudny. Wciąż muszę dmuchać na krosty, smarować je, zabawiać małego, itp, itd. Jest mi go strasznie żal. Wiem, że wszyscy muszą przez to przejść.   W dodatku... czytaj dalej

komentarze: 32
142912_aniol_tanczy_big.jpg
Pamiętnik...

Mam pracę...

    Nie wiem czy powinnam już o tym pisać, ale nie potrafie tego przemilczeć. Chcę się z Wami podzielić tymi radosnymi dla mnie wieściami. Jeśli przeczytaliście tytuł wpisu to wiecie o co chodzi. Otóż od jutra zaczynam pracę.   Jestem bardzo szczęśliwa z tego powodu. Oczywiście wiem, że to dopiero początek, ale powinnam dać sobie radę. Największym atutem jest fakt, że firma mieści się nieda... czytaj dalej

komentarze: 38
301850_kreda_kolorowa_big.jpg
Moje-nasze maleństwo...

Aktywna rozrywka...

    Ten wekeend pewnie na długo pozostanie w mojej pamięci. Tak dużo się w nim dzieje. Same przyjemne chwile, będzie co wspominać. Po pierwsze Beatyfikacja, po drugie wspólnie spędzony czas z rodzinką.    Wczoraj pogoda była taka sobie, ale najważniejsze, że nie padało. Mogliśmy po Mszy Beatyfikacyjnej odpalić grila i pobawić się z dzieciakami na dworzu. Otóż odwiedziła nas moja siostra wra... czytaj dalej

komentarze: 25