Zwiewny Anioł - W ciele kobiety...

Pamiętnik...

Magiczny czas Świąt...

Święta, święta i po świętach...

Trafione powiedzonko. W tym roku miałam, a raczej mieliśmy piękne Święta Bożego Narodzenia. Nie zapowiadało się najlepiej, bo na same przygotowania zachorowałam i jeden dzień miałam wyrwany z życiorysu. Na szczęście teściowa pomogła i jakoś wyrobiłyśmy się w czasie. Atmosfera cudowna, rodzinna, wypoczynkowa, itp, itd... Tradycje podtrzymane. Pogoda początkowo nie najlepsza, ale pod sam koniec nie było tak źle. Przymroziło i nastrój ocalał. 

Uwielbiam Święta. To dla mnie magiczny czas. Czas, który poświęcam rodzinie, najbliższym, przyjaciołom. Nadrabiam zaległości, które się robią w zabieganej codzienności. Nie jest to dla mnie sztuczne, wumuszone, lecz jest naturalne. Nie wszczyscy tak mają. Zauwżyłam, że niktórzy traktują przygotowania i wszystkie rytuały jak chorobę. Trzeba to przejść, jak zawsze i przeżyć. Sprzątają, gotują, stroją dom, kupują prezenty, bo tak wypada. Narzekają przy tym na wszystko co ich otacza. Według mnie to jest smutne. Można nie lubić Świąt, ale po co udawać. Z innej strony patrząc są różne okoliczności. Czasem w tym okresie przypominają nam się Ci, których już z nami nie ma, czaem mamy przykre wspomnienia związane z tą datą, czasem jesteśmy samotni...

Sądzę jednak, że warto czerpać z tych wyjątkowych dni to co najlepsze. Jeśli na co dzień jesteśmy samotni, warto poszukać drugiej osoby, która czuje się samotna. Warto popatrzeć wokół... Święta to czas magiczny i opłaca poddać się tej magii. Czerpać jak najwięcej...

Może jestem naiwna, ale to pomaga mi naładować baterie, aby zmagać się z problemami codziennymi. 

Teraz jeszcze chwila, jeszcze jeden dzień i znów zaczyna się szkoła, zaczyna się nowy rok, nowy rozdział...

Pamiętajmy, że sami piszemy swoją księgę życia....

 

Pozdrawiam...

 

Ps Dostałam wiadomości od znajomej, która zmaga się z rakiem. W chwili obecnej jest na pozycji wygranej :) Jestem szczęśliwa razem z Nią...