Zwiewny Anioł - W ciele kobiety...

Społeczne i antyspołeczne...

Życie wciąż nas doświadcza...

Życie wciąż nas doświadcza. Nigdy nie wiemy co zdarzy się jutro. Nigdy nie wiemy co przyniesie nam kolejny dzień.

Ostatnio bardzo wzruszyłam się po wiadomościach o śmierci P. Anny Przybylskiej. Bardzo Ją lubiłam, choć nie znałam osobiście. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić co przeżywają Jej bliscy. Mam gęsią skórkę gdy sobie też pomyślę, co Ona musiała czuć wiedząc, że to są Jej ostatnie z nimi chwile... 

Cierpienie Jej, rodziny, przyjaciół... Przecież była taka młoda...

To wszystko jest mi bardzo bliskie, zwłaszcza teraz. U mojej koleżanki zdiagnozowano raka. Nie mam zamiaru opisywać jej historii choroby, natomiast ma wiele wspólnego z P. Anią. Małe dzieci, młody mąż,... i całe życie przed sobą. Ona jeszcze tak, bo wierzę, że to życie jest przed nią. W tej chwili walczy. Ma kolejny etap leczenia. Nie jest łatwo. Widzę jednak na jej twarzy chęć życia. Widzę też niestety cierpienie jakiego doznaje każdego dnia. Widzę łzy spływające po policzku gdy patrzy na bawiące się dzieci... Ta niepewność, ten ból i strach. Chwile szczęścia, radości, pełne wzruszeń... te chwile dodają sił, motywacji. Wszystko jest jednak takie wymieszane. Emocje...

Ma dla kogo żyć, ma dla kogo walczyć. Całym sercem jestem z nią. Wspieram modlitwą, dobrym słowem, ale mam wrażenie, że to wciąż za mało. Chciałabym zabrać od niej choć na chwilkę ten strach, strach o kolejne "jutro"...

Pozdrawiam ...

 

Ps Kochani ja już się umówiłam na wizytę u lekarza. Badałam sobie piersi sama, ale teraz kolej na specjlistę. U mojej znajomej wykryto raka przez przypadek gdy poszła po leki. Lekarz zaproponował jej badanie tak, od sobie i okazało się, że nie jest dobrze... Was też zachęcam do badań kontrolnych. To ważne, bardziej niż nam się wydaje!!!