Zwiewny Anioł - W ciele kobiety...

Pamiętnik...

Życie jest kruche...

 

Miała być zmysłowa, erotyczna notka, ale niestety klimat dzisiaj uległ zmianie.

Przede wszystkim nie mam nastroju. Cały czas w uszach obijają mi się nowe wiadomości z Japonii. Obrazy, zdjęcia z tamtych rejonów są nadal dla mnie szokujące, niewyobrażalne. Nadal mam gęsią skórkę gdy oglądam programy informacyjne i odsłaniają moim oczom kolejne tragiczne fakty. Ten strach, ból, cierpienia, ta niepewność i wszechobecna żałoba po stracie najbliższych.

 

Na dodatek wczoraj u nas na wiosce był straszny wypadek. Zderzyły się dwa samochody, w tym jeden wypadł z drogi i potrącił starszą kobietę idącą po chodniku. Kobieta wpadła w ogrodzenie i siatka wbiła się jej w szyję. Widok straszny, a cierpienie nie do opisania. Kobieta żyje, ale jest w ciężkim stanie.Cała ta historia mogła skończyć się gorzej, bo kobieta miała iść do sklepu z trzyletnią wnuczką. W ostatniej chwili mała się rozmyśliła i została w domu z mamą. Szczęście w nieszczęściu. Czy to przypadek czy los tak chciał?

 

Żyjąc z dnia na dzień często nie zastanawiamy się jaki będzie nasz koniec. Wiem, że nie można się dać zwariować, nie można wciąż myśleć o śmierci, ale w takich sytuacjach nie da się przejść obok niej normalnie. Wdziera się do mojego umysłu i nie chce dać o sobie zapomnieć. Analizuję więc swoje życie, a rachunek okazuje się dla mnie bardzo korzystny. Oczywiście nie mam lekko, ale kto teraz ma. Przecież nie można mieć wszystkiego. Najważniejsze, że mam kochającą się rodzinę, że jestem szczęśliwa i potrafię o to szczęście zawalczyć, a przede wszystkim, że to szczęście umiem dostrzec.

Jakiś niepokój we mnie nadal pozostał, ale wiem, że z czasem znów schowie się gdzieś głęboko we mnie, aż do następnej takiej wiadomości, do kolejnych wstrząsających wieści. 

 

Warto w takich chwilach przewartościować sobie co dla nas jest w życiu najcenniejsze, co jest tak naprawdę ważne. Nigdy nie wiemy kiedy przyjdzie nasz koniec, bo życie wbrew pozorom jest bardzo kruche...

 

Pozdrawiam ... o:-)